Barça vs. Real. Wrogowie, którzy nie mogą bez siebie żyć - Alfredo Relaño


Autor: Alfredo Relaño

Tytuł: Barça vs. Real. Wrogowie, którzy nie mogą bez siebie żyć

Wydawnictwo: Wydawnictwo Sine Qua Non

Data wydania: 26 sierpnia 2015

Liczba stron: 440

ISBN: 9788379243952


Real i Barca hmm...to jak Mickiewicz i Słowacki czy Batman i Superman. Są jak dobro i zło. Jednych się kocha drugich nienawidzi. Nie będąc fanem ligi hiszpańskiej, śmiało można stwierdzić, że to największa rywalizacja na świecie. Kiedy zbliża się termin El Clasico, Hiszpania zamiera. Traktują to wręcz jak święto narodowe. Każdy futbolowy freak wie, że delikatnie mówiąc się nie lubią ale niewielu wie dlaczego. Barca vs. Real. Wrogowie, którzy nie mogą bez siebie żyć udziela odpowiedzi na to pytanie.

Mnie, Madristy z szesnastoletnim stażem, do przeczytania tej książki zachęcać nie było było. Dla osób, wahających się czy warto poświęcić czas na pozycję, którą ciężko napisać bezstronnie, świetnym bodźcem będzie sam autor, który intryguje swoim życiorysem. Alfredo Relaño wychowywany był przez ojca - kibica Madrytu i matkę Katalonkę. Trochę jak między młotem a kowadłem. Po latach, młody Relaño, zdecydował się jednak na pracę dla hiszpańskich dzienników, stojących ewidentnie po stronie Królewskich min. AS, El Pais czy Marca. Mogłoby się wydawać, że książka będzie jednostronna. Krystaliczny Madryt i wiadro pomyj na Barcelonę. Czy tak jest? Zdecydowanie nie. Widać to już po okładce książki, na której znajdują najpopularniejsze suchary o obu klubach. "Real Madryt nadal szuka piłki Ramosa" czy "Barca swoimi podaniami zapełniła już cały urząd miejski".
Po latach pracy w futbolowym jądrze, rozmów i zbierania informacji zdecydował się opisać największą i najsilniejszą na świecie rywalizację. Co można powiedzieć o książce? To zdecydowanie bezstronna, obiektywna, trzymająca się faktów szczera pozycja. Wiadomości z pierwszej ręki. Alfredo nic nie pomija, opowiada o najdrobniejszych sytuacjach. wręcz błahostkach, które miały wpływ na rozwój konfliktu.
Sytuacja polityczna sprzyjająca Los Blancos, sędzia kochający Blaugrane czy też Luis Figo emigrujący z Barcelony do Madrytu, to tylko niektóre fakty, które na przestrzeni lat dolewały oliwy do i tak żarzącego się już ognia. Książka napisana jest prostym językiem. Wciąga. To zdecydowanie lektura do przeczytania na raz. Nie da się przeczytać jednego rozdziału, a kolejny dopiero za trzy godziny. Jak zaczniesz, to ciężko się oderwać.

Nie jest to jedyna pozycja o tej tematyce na rynku. Nie mniej jednak jest najbardziej kompletna i obiektywna. Polecam ją wszystkim kibicom, nie tylko głównych bohaterów książki, ponieważ jest to opowieść o wielkiej części futbolu.

0 komentarze:

Prześlij komentarz