Fałszywy pocałunek - Mary E. Pearson


Autor: Mary E. Pearson

Tytuł: Fałszywy Pocałunek

Wydawnictwo: Initium

Data wydania: 3 sierpnia 2017

Liczba stron: 432

ISBN: 9788362577545



Gdy myślimy o księżniczkach, przed oczami roztacza nam się wizja pięknych dziewczyn w balowych sukniach, które szukają swojego idealnego księcia. Jednak z historii wiemy, że życie córek władców nie było usłane różami. Mimo sukni, lekcji z uczonymi i bogactwa, nie miały niczego co należałoby do nich, w tym prawa do podejmowania decyzji. Mary E. Pearson w swojej książce Fałszywy Pocałunek postanowiła przedstawić tę niemą dziewczynę wykonującą rozkazy rodziców z trochę innej perspektywy. Czy jej się to udało?

  O czym? 
Księżniczka Lia jest pierwszą córką domu Morrighan, królestwa przesiąkniętego tradycją, poczuciem obowiązku i opowieściami o minionym świecie. W dniu swojego ślubu ucieka, uchylając się od obowiązków - pragnie wyjść za mąż z miłości, a nie w celu zapewnienia sojuszu politycznego. Ścigana przez licznych łowców, znajduje schronienie w odległej wsi, gdzie rozpoczyna nowe życie. Gdy do wioski przybywa dwóch przystojnych nieznajomych, w Lii rozbudza się nadzieja. Nie wie, że jeden z nich jest odtrąconym księciem, a drugi to zabójca, który ma za zadanie ją zamordować. Wszędzie czai się podstęp. Lia jest bliska odkrycia niebezpiecznych tajemnic - i jednocześnie odkrywa, że się zakochuje.

  Co myśli Magda?
Postacie księżniczek w książkach młodzieżowych są ostatnimi czasy bardzo popularne. Nie jest to wadą, jednak należy stawiać na coś nowego w opowieściach, w których pojawiają się często wykorzystywane schematy. Mimo że Fałszywy Pocałunek na pierwszy rzut oka nie zachwyca oryginalnością to pojawiają się w nim wątki, które wyróżniają go na tle jego poprzedników i sprawiają, że mimo dość zagmatwanej fabuły czerpiemy przyjemność z czytania.
Najciekawszym aspektem w tej książce są dwie postacie męskie. Czytając opis możecie spodziewać się w tej lekturze trójkąta miłosnego i tak jak myślicie - pojawia się on. Jednak zanim postawicie krzyżyk na tej książce, zaczekajcie. Autorka bowiem zrobiła coś, za co jednocześnie ją nienawidzę i kocham. Po kilku rozdziałach mamy ogólny zarys męskich postaci. Jednak w relacjach z główną bohaterką ich tożsamość nie jest ujawniona. Nie wiemy czy bohaterka rozmawia z księciem, czy wysłannikiem pobliskiego królestwa, który chce ją zabić. Zgadywanie tożsamości sprawia, że cała historia Lii wydaje się bardziej tajemnicza i tak naprawdę nie wiemy, czy skoro ukrywana jest tożsamość głównych bohaterów, to czy w innych kwestiach to, co bierzemy za pewnik nie okaże się jednym wielkim kłamstwem.
Nie licząc tego zabiegu muszę niestety przyznać, że opowieść jest dość zwyczajna. Mamy dziewczynę, która zmuszona wyjść za obcego człowieka decyduje się uciec. Chce normalnie żyć i zapomnieć o przeznaczeniu. Możemy się domyślić, że z jej planu mało co wyszło. Mamy więc wiele tajemnic, akcji, tajemniczych ksiąg i magicznych mocy. Choć to wszystko jest ciekawe, tak naprawdę akcja zaczyna się na ostatnich stu stronach książki. Jeśli kolejne części zostaną utrzymane w klimacie zakończenia, wtedy możemy spodziewać się naprawdę ciekawej serii. Niestety jako oddzielna książka pozostaje ona czytadłem na jeden wieczór.

Co myśli Natalia?
W ostatnim czasie z fantastyką młodzieżową prawie nierozerwalnie łączy się motyw księżniczki jako głównej bohaterki. Na rynku wydawniczym możemy zobaczyć coraz więcej propozycji o takiej tematyce, a autorzy starają się jak mogą, by skorzystać z popularności tego typu treści jednocześnie sprawiając, żeby czytelnik nie czuł, że czytał już coś podobnego. W Fałszywym pocałunku jest to, o dziwo, trójkąt miłosny.
Chyba wszyscy mamy dosyć trójkątów miłosnych. Dziewczyna pierwszy raz w życiu zostaje adorowana i nagle darzy uczuciem każdego osobnika płci męskiej, który zwróci na nią uwagę. Niby tutaj jest podobnie, do tego księżniczka Lia nie wie, że jeden z nich jest jej narzeczonym, a drugi zabójcą, który ma za zadanie ją zabić. Ale! Przez większość książki i czytelnik nie ma pojęcia, który chłopak jest kim. Próba dojścia do tego, czy księżniczka właśnie miała do czynienia z księciem czy złoczyńcą jest zdecydowanie największą zaletą tej powieści. Zadanie to nie jest łatwe i może przyprawić o ból głowy, zwłaszcza gdy czytelnik pozna prawdę. W jednej chwili człowiek jest pewien, że ta postać to na pewno zabójca, by po chwili stwierdzić, że to jednak może być książę, a na koniec uznać, że żaden z bohaterów nie pasuje na bycie złoczyńcą.
Jednak poza tym nietypowym trójkątem miłosnym, nie ma tu już nic wyjątkowego. Zwykła opowieść o księżniczce, która chce żyć własnym życiem, a nie tym narzuconym jej przez innych. Pragnie uciec od przeznaczenia, ale wrogowie nie pozwalają jej na sielankowe życie. Dziewczyna, choć jest na drugim końcu królestwa, odkrywa strzeżone w zamku tajemnice, a akcja nabiera tempa dopiero pod koniec książki. Autorka stoi przed nie lada wyzwaniem, bo w kolejnych tomach już nie może utrzymać czytelnika dzięki próbie rozwikłania zagadki dotyczącej tożsamości głównych bohaterów. Tym razem musi zaskoczyć fabułą i mam nadzieję, że nie polegnie, bo pierwszy tom jest całkiem przyjemną lekturą.

Dla kogo?
Fałszywy Pocałunek z pewnością spodoba się fanom Rywalek i Szklanego Tronu (choć raczej tych późniejszych części). Jeśli jesteście otwarte na inna perspektywę ukazania trójkątu miłosnego oraz bohaterkę, która z czasem z naiwnej dziewczyny staje się osobą, która nie cofnie się przed niczym by chronić swoich bliskich, to jest to książka dla was.

Lubicie temat rodzin królewskich w książkach? Co sądzicie o trójkątach miłosnych w młodzieżówkach? Sądzicie, że zabieg ukrycia tożsamości bohaterów był dobrym pomysłem?

Za egzemplarze do recenzji dziękujemy wydawnictwu Initium.

0 komentarze:

Prześlij komentarz