Ocalona - Alexandra Duncan


Autor: Alexandra Duncan

Tytuł: Ocalona

Wydawnictwo: YA!

Data wydania: 31 stycznia 2013

Liczba stron: 460

ISBN9788328021334



Oglądając filmy z gatunku science fiction widzimy jak rozwój technologii niesie ze sobą rozwój cywilizacji. Większa tolerancja, zdefiniowanie płci, równouprawnienie - pewnie to główne terminy, które przychodzą wam na myśl gdy myślimy o ludziach na statkach kosmicznych czy zaludniających obce planety. Jednak mimo, że wierzymy w ogólny postęp człowieka, nie bierzemy pod uwagę drugiej wersji - kiedy to zamiast iść do przodu, wracamy do tradycji znanych nam z odległej przeszłości. Alexandra Duncan opisała swoją wizję świata za kilkaset lat, jednak zrezygnowała ze schematów znanych nam z popkultury. 

O czym? 
Z powodu zmian klimatycznych znaczne obszary na powierzchni Ziemi zostały zniszczone. Załoga statku kosmicznego „Parastrata” jest jak plemię żyjące w kosmosie. Zasady religijne są obowiązującym prawem: mężczyźni dowodzą, kobiety nie mogą zabierać głosu, wielożeństwo jest normą, karą za złamania reguł jest śmierć. Według obowiązujących wierzeń Ziemia jest miejscem przeklętym, nieczystym, zabijającym duszę – tylko mężczyźni są dość silni, by móc ją odwiedzać. Szesnastoletnia Ava – córka kapitana „Parastraty” – nigdy nie była w pełni akceptowana przez pozostałych członków załogi. Jej dziadek był mieszkańcem Ziemi, matka zmarła, gdy dziewczyna miała kilka lat; niektórzy uważają, że ciąży na niej klątwa. Kiedy Ava zakochuje się i łamie obowiązujące zasady, musi opuścić pokład. Wyrusza w niebezpieczną, pełną przygód podróż. Czy nauczy się żyć w nowym świecie? Czy kiedykolwiek wróci do domu?

Książki ukazujące ludzkość w przyszłości, mają tendencję do tworzenia nadludzi: postaci inteligentnych, wysportowanych i niezniszczalnych. Alexanda Duncan w Ocalonej stwierdziła, że inaczej podejdzie do znanego nam tematu. Pokazała jak ludzkość mimo niesamowitej technologii, zamiast stawiać na rozwój, wróciła do czasów średniowiecza. Jest to naprawdę odświeżające poruszenie tematu, z którym nigdy się nie spotkałam i zdecydowanie zasługuje na uwagę.
Autorka pokazała jak ludność, która żyje na statkach w przestrzeni kosmicznej choć wydaje się nam, że powinnam funkcjonować jak w Star Treku, wróciła do czasów w których zadaniem kobiety jest rodzenie dzieci i usługiwanie mężczyźnie. Główna bohaterka - Ava, została wychowana w wierze, że jej najważniejszym zadaniem jest wyjście za mąż. Przyznam, że ciężko mi było odsunąć moje feministyczne poglądy czytając tę książkę i choć wiem, że społeczeństwo w jakim żyła bohaterka zaprogramowało ją do takiego myślenia, to niejednokrotnie nie potrafiłam zaakceptować decyzji, które podejmowała.
Mimo wszystko życie Avy sprawiło, że musiała uciekać od świata, który znała i wrócić na Ziemię - krainę zła i grzechu. Widzimy jak osoba nieprzystosowana całkowicie do naszego klimatu, zwyczajów czy grawitacji musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Jak stopniowo dostrzega zacofanie swojego ludu i jak jest zmuszona zawalczyć o nowe życie. Jej historia jest bardzo pouczająca i pokazuje, jak walka może sprawić, że osiągniemy cel. Uczy nas wierzenia w marzenia i nie branie tego, co mówią ludzie, za świętość. Myślę, że w Ocalonej można doszukać się drugiego dna, jednak sprawdzi się też jako typowa książka science fiction, ukazująca nam jedną z dróg, którą może podążać ludzkość.
Jedyną wadą tej książki, są trochę niedopracowane postacie i małe błędy w fabule. Na początku bohaterzy wydawali mi się bardzo płascy i naiwni. Z czasem autorka zdecydowała się ich bardziej uczłowieczyć, co sprawiło że historia zrobiła się bardziej interesująca. Jeśli chodzi o fabułę, to nie są to błędy logiczne, tylko przerysowane sytuacje. Alexadra nie raz decydowała się z błahej sprawy zrobić dramatyczną sytuację, która miała ukazać pewne cechy charakteru bohaterów, lecz zostały one ukazane zbyt nachalnie.
Osobiście polecam tę książkę każdemu kto choć raz się zastanawiał, co się stanie z Ziemią za 100, 200 czy 1000 lat. Fani science fiction czy fantasy będą usatysfakcjonowani. Jednak przez główną tematykę myślę, że wspólny język z Avą odnajdą raczej dziewczyny. Dla osób, którym spodoba się ta historia mam też dobrą wiadomość - będzie druga część!

Jak wyobrażacie sobie ludzkość za 100 lat? Lubicie książki science fiction? Myślicie, że ludzkość zmierza w kierunku ukazanym przez popkulturę? 

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu YA!.

0 komentarze:

Prześlij komentarz