Patrzeć, jak świat płonie. Rok Trumpa, Brexitu i Dobrej Zmiany. Marcin Makowski w rozmowie z Matthew Tyrmandem


Autor: Marcin Makowski

Tytuł: Patrzeć, jak świat płonie. Rok Trumpa, Brexitu i Dobrej Zmiany. Marcin Makowski w rozmowie z Matthew Tyrmandem

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Data wydania: 10 lipca 2017

Liczba stron: 368

ISBN: 9788381160803

W przeciągu ostatnich lat na deskach teatrów politycznych wielu krajów zmienili się główni aktorzy. Czy była to dobra zamiana ról? Zdania są podzielone. Matthew, syn Leopolda Tyrmanda stawia odważną tezę: Rok 2016 i jego następstwa to był czas populistycznej rewolucji. W unikalnych rozmowach z redaktorem tygodnika “Do Rzeczy” mówi o upadku lewicowych elit czy fenomenie Donalda Trumpa. 
Intrygował mnie Leopold Tyrmand, jego Dzienniki, to była dla mnie jedna z najciekawszych książek podczas studiów historycznych. Intrygował mnie jego styl, luz, takie bumelanctwo w czasach głębokiej komuny. Kiedy się dowiedziałem, że ma syna, który trochę idzie w jego ślady pod względem charakteru, charyzmy, takiej zadziorności pomyślałem, że warto przeprowadzić z nim wywiad. ~Marcin Makowski 
Marcin Makowski w grudniu 2015 r. przeprowadził wywiad z Matthew Tyrmandem. Początkowo miało być to jedno spotkanie. Życie ułożyło się jednak trochę inaczej. Panowie zaczęli rozmawiać cyklicznie co tydzień, dzięki czemu powstał cykl felietonów ukazujących się w tygodniku "Do Rzeczy". Trwało to 1,5 roku. Rozmowy zostały zebrane w całość, dzięki czemu powstała publikacja "Patrzeć jak świat płonie. Rok Trumpa, Brexitu i dobrej zmiany. Matthew Tyrmand rozmawia z Marcinem Makowskim". Wiele osób stwierdzi co Tyrmand wie o Polsce? Od dziecka mieszka w Stanach. Nawet nie mówi po polsku! Niech opowiada o USA ale o naszym kraju? Sam zainteresowany ma wielu znajomych w Polsce z którymi regularnie dyskutuje o bieżących wydarzeniach z naszej ojczyzny. Mało tego, rozmawia z naszymi politykami m. in. Jarosławem Kaczyńskim czy Januszem Korwin-Mikkem. 
Nie zawsze się zgadzamy, ale to autor bardzo interesujący, niekiedy frapujący. Wojownik pióra i nie tylko pióra. Mogę powiedzieć jedno: warto przeczytać. Nawet jeśli ktoś będzie zgrzytał zębami, co i mnie się zdarzyło, to jednak warto, bardzo warto. ~Jarosław Kaczyński 
Zacznę banalnie, ale pierwsze co zwróciło moją uwagę gdy lektura trafiła w moje ręce, to przepiękne wydanie. Niebanalna grafika, współgrające kolory, dobrej jakości papier oraz niepowtarzalne zdjęcia. Nic dodać nic ująć. Przechodząc do treści… Większość pozycji o tematyce historyczno-politycznej napisane są ciągiem. Suche fakty, żargon niezrozumiały dla większości narodu, w najlepszym przypadku teza często niepodparta argumentami bądź faktami... Makowski i Tyrmand serwują nam coś unikatowego. Już sam fakt, że to dialog sprawia, że książkę czyta się lekko i płynnie. Tyrmand to trudny rozmówca, charyzmatyczny posiadający swoje zdanie, a co najważniejsze ogromną wiedzę. Michał Makowski wywiązał się z zadania znakomicie, był godnym rozmówcą, świetnie odbijał piłeczkę. Doskonale wiedział kiedy słuchać a kiedy ciągnąć za język. Ze względu na to, że każdy rozdział posiada podtytuł, który jest datą opublikowanej w nim konwersacji, łatwo można stwierdzić, że Matthew Tyrmand wiele spraw przewidział. Zresztą widać to nawet dziś, ponieważ niektóre z jego prognoz ziszczają się obecnie. 

Bezczelny, autentyczny, niezależny - te słowa najlepiej opisują Matta. Redaktor Lisiecki napisał: Można go kochać albo się wściekać. Jedno jest pewne: obojętnym się nie będzie. Można to zauważyć już po przeczytaniu 3-4 rozdziałów. Mówi co myśli, używa mocnego języka. Widać, że wiele rzeczy analizuje, a jego poglądy nie są do końca podporządkowane żadnemu ugrupowaniu czy doktrynie. Śmiało mogę stwierdzić, że to jedna z najciekawszych pozycji politycznych jakie czytałam.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka.

0 komentarze:

Prześlij komentarz