Strange Case of Dr. Jekyll and Mr Hyde [Doktor Jekyll i pan Hyde] - Robert Louis Stevenson


Autor: Robert Louis Stevenson

Tytuł: Strange Case of Dr. Jekyll and Mr Hyde [Doktor Jekyll i pan Hyde]

Wydawnictwo: [ze słownikiem]

Data  wydania: 29 sierpnia 2016

Liczba stron: 192

ISBN9788365646132


Jekyll i Hyde jest motywem, który już wielokrotnie był poruszany w filmach. Trudno znaleźć osobę, która nie słyszała tego wyrażenia, jednak wiele osób nie ma pojęcia o co chodzi. To jakaś choroba? Nazwiska? Film? Sama z ciekawości sięgnęłam do źródła tego fenomenu, którym okazała się nowela Strange Case of Dr Jekyll and Mr Hyde [Doktor Jekyll i pan Hyde]

O czym?
Od jakiegoś czasu w mieście można się natknąć na tajemniczego mężczyznę - na sam jego widok ludzie czują obrzydzenie i przerażenie. Nazywa się Hyde i wydaje się być wcieleniem zła. Kim jest ta osobliwa postać? I co wspólnego ma z doktorem Jekyllem, jedyną osobą która coś o nim wie?

Poznajcie pana Uttersona - prawnika, który podczas spaceru ze znajomym usłyszał historię o mężczyźnie, który brutalnie potraktował dziewczynkę na ulicy. Był to osobnik o nazwisku Hyde, na którego nie dało się spojrzeć bez obrzydzenia. Nie okazywał on żadnych pozytywnych uczuć czy emocji. Podczas słuchania, Utterson przypomniał sobie o dziwnym testamencie swojego przyjaciela, doktora Jekylla. Przepisał on swój majątek właśnie na tę niecną kreaturę.
Trudno cokolwiek powiedzieć o tym utworze, bo jest bardzo krótki, choć treściwy. Przez to dziwnie jest też stwierdzić, że długo się czeka na wyjaśnienie całej sprawy, no bo halo, moja wersja ma 112 stron, przy czym ⅓ każdej z nich to słownik. W każdym razie o co tak naprawdę chodzi dowiadujemy się w ostatnim rozdziale, chyba że ktoś przeczytał oficjalny opis - wtedy wie już wszystko. Sama nie wiem czy dobrze czytać bez znajomości treści, czy wręcz przeciwnie. Przyjemność z lektury czerpiemy w obu przypadkach, a wspomniana już wcześniej długość sprawia, że nie zdążymy się zniechęcić.
Choć nowela powstała pod koniec XIX wieku, to nadal jest aktualna. Jej głównym tematem jest odwieczna walka dobra ze złem, jaką każdy z nas wewnętrznie prowadzi. Historia doktora Jekylla skłania do refleksji, a nawet nawiązuje do fundamentu religii. Z biegiem stron coraz częściej nie myślimy o bohaterach utworu, a na ich miejsce podstawiamy siebie lub ludzi ze swojego otoczenia. W końcu wszyscy codziennie podejmujemy raz lepsze, raz gorsze decyzje. Mam nadzieję, że żadna z nich nie ma takich skutków jak te z opowiadania. Trzymam też kciuki, by medycy i naukowcy nie brali przykładu z doktora Jekylla.
Nie przepadam za klasyką, chyba jedyną książką z tej kategorii, którą polubiłam jest Sherlock. Z tego powodu bałam się sięgnąć po Strange Case of Dr Jekyll and Mr Hyde, ale uznałam, że to najwyższy czas by zrobić do niej kolejne podejście. Tym razem się nie zawiodłam i jestem w szoku, że to opowiadanie nie jest zaliczane do kanonu lektur. Pasuje do nich idealnie. No i czytając w oryginale można zobaczyć, jak przez te ponad sto lat zmienił się język angielski. Jest to nie lada wyzwanie.

Z jaką wersją Jekylla i Hyde’a mieliście styczność? Lubicie klasyki? Czytacie książki w oryginale? 

 Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu [ze słownikiem].

0 komentarze:

Prześlij komentarz