Dzikie królestwo - Gin Phillips



Autor: Gin Phillips

Tytuł:  Dzikie królestwo

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Data  wydania: 25 września 2017

ISBN9788381161374




Najlepszy thriller lata według Guardiana, międzynarodowy bestseller, ekranizacja w przygotowaniu i zachwyty The New York Times, Daily Mail czy Bustle. Książka Gin Phillips wskoczyła na pierwsze miejsce w moim rankingu książek do przeczytania. Co mogę powiedzieć? Była to przerażająca miłość od pierwszego wczytania. Nie wiem tylko czy bardziej do Gin Phillips czy to historii, którą stworzyła. Joan jak co dzień wychodzi synem na spacer do pobliskiego ogrodu zoologicznego. Starsi ludzie, tłum nastolatków. wokoło masa różnych gatunków zwierząt, cisza spokój. Uśmiechnięty czteroletni synek Lucas bawiący się swoimi figurkami, będący w swoim świecie. Dzień jak co dzień… ale czy na pewno? Nagle błogą sielankę przerywają strzały, Joan wraz z synem ukrywa się w zwierzęcym imperium. W tym momencie rozpoczyna się, walka z czasem, gra w której wszystkie chwyty są dozwolone a nagrodą jest życie, bo to walka na śmierć i życie.

Pierwsze co rzuca się w oczy, to sam pomysł na miejsce akcji. W przypadku thrillera park zoologiczny nie jest oczywistym miejscem. Ale czy na pewno? Człowiek w niebezpieczeństwie staje się drapieżnikiem i walczy o przetrwanie, zupełnie jak zwierzęta. Wygrywa silniejszy. Główna bohaterka, biegnąc w głąb królestwa zwierząt, w pewnym sensie zamyka się w klatce. W klatce, z której ciężko wyjść. Może poczuć to co zwierzęta, jej sytuacja jest jednak trudniejsza, bo w klatce są drapieżcy, którzy nie są przyjaciółmi. Polują na nią i na jej najcenniejszy skarb. W obliczu niebezpieczeństwa dla Joan cenniejsze jest życie synka niż jej własne, zupełnie tak jak w przypadku samicy chroniącej młode. Gin Philips poświęca dużo uwagi relacji na linii matka - dziecko, serwując nam konkretną warstwę psychologiczną. Co ciekawe zrobiła to bardzo umiejętnie. Osobiście nie mam dzieci, a potrafiłam odwzorować w głowie co czuje Joan. Koszmarną myśl, że mogę zobaczyć jak ktoś morduje moje dziecko. Zawsze wydawało mi się niemożliwe poczuć to, co czuje rodzic...
Dobrym zabiegiem jest też przedstawienie wydarzeń z kilku perspektyw, między innymi zamachowców. Pozwala to wczuć się w sytuacje z wielu punktów widzenia. Genialnie czyta się się wewnętrzne walki bohaterów. Spowalnia to akcję, co powoduje u czytelnika chwilowy spokój, taka cisza przed burzą bo nagle akcja diametralnie przyspiesza i bum! Dzieje się coś, czego czytelnik zupełnie się nie spodziewa, a tym bardziej w tym momencie. Dzięki temu książka trzyma w napięciu do samego końca i staje się coraz bardziej nieprzewidywalna.
Tę pozycję czyta się szybko, prawdę mówiąc na raz. Nie da się od niej oderwać.To tysiące połączonych naczyń, thriller bardzo przemyślany. Autorka nie pozwoliła sobie na błąd. Wszystko jest bardzo spójne, ma wiele znaczeń symbolicznych, a jednocześnie jest elektryzujące. Jeśli kręci was rollercoaster, chcecie poczuć się jakbyście brali czynny udział w wydarzeniach opisanych w książce, to ta pozycja jest zdecydowanie dla was!

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka.

0 komentarze:

Prześlij komentarz