Kobiety mafii - Diane Ducret



Tytuł:  Kobiety mafii

Wydawnictwo: Znak Horyzont

Data  wydania: 27 września 2017

Liczba stron: 480

ISBN 9788324042241



Oglądając stare filmy o gangsterach łatwo zauważyć, że główna rola zawsze przypada mężczyźnie. To on jest głową gangu, to on rabuje i okrada. Jednak kobiety również nie były święte. Ich zepsucie i żądza władzy nie raz przewyższały pragnienia niejednego złoczyńcy. Do tego przecież każdy mafiosa wraca kiedyś do domu, w którym czeka na niego żona żyjąca w świecie swego męża. Diane Ducret odkrywa przed nami nowe oblicze kobiet w latach 20. XX wieku.

O czym?
Mae – partnerka Ala Capone, najsłynniejszego gangstera w dziejach. Najbardziej tajemnicza i dyskretna spośród kobiet mafii.
Margaret – femme fatale, czarna wdowa, bezwzględna i niezależna. Dla kaprysu doprowadza do śmierci swoich kolejnych partnerów.
Kathryn ­– kobieta-gangster. Aby uratować własną skórę, jest w stanie sprzedać FBI własnego męża. Bonnie – spragniona miłości i… pieniędzy. Wraz ze swoim kochankiem Clyde’em kradnie samochody, morduje szeryfów, policjantów i zupełnie przypadkowych ludzi. Gdy szczęście przestanie dopisywać, umrze razem z ukochanym, podziurawiona kulami. 

Co myślę?
Kobiety mafii jest kolejnym dziełem w dorobku Diane Ducret, która specjalizuje się w opowiadaniu historii kobiet, których z pewnością nie można nazwać świętymi. Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, jednak na pewno nie ostatnie. Sztuką jest napisanie literatury faktu, dokumentu, który zawierając odniesienia do prasy i faktów historycznych nadal dla czytelnika jawi się bardziej jako książka obyczajowa niżeli kolejna nudna lektura naładowana datami i nazwiskami.
Kobiety mafii opowiada historie żon i kochanek gangsterów żyjących w Stanach Zjednoczonych w latach 20. XX wieku. Napływ imigrantów na kontynent oraz późniejsze zmiany w państwie zapoczątkowały erę, w której to mężczyzna przemycający alkohol czy zajmujący się ciemnymi sprawkami rządził miastem. Jednak Diane skupiła się na nie zawsze lepszej połówce ambitnego mężczyzny. Kobiety przecież zawsze stoją u boku ważnych osób i nie rzadziej mają równie ambitne cele i pragnienia. Jednak kto powiedział, że do spełnienia własnych żądz jest potrzebny osobnik płci męskiej? Wiele przykładów z tamtejszych lat pokazuje, że kobieta dorównywała w okrucieństwie i pomysłowości największym mafiosom.
Cała książka jest opisana zgodnie z historią. Na każdej stronie widzimy przypisy odsyłające nas do miejsc, w których znaleziono daną informację. Czytając kolejne rozdziały czujemy, że autorka nie próżnowała i przed napisaniem tej pozycji zrobiła rzetelne badania. Jednak jak wspomniałam -  Kobiety mafii to nie same daty i nazwiska. To historia, z której stron wypływa klimat tamtejszych lat. Czytając tę książkę czujemy się jakby to była niesamowita książka obyczajowa z tym, że główni bohaterzy naprawdę kiedyś żyli w naszym świecie.
Najbardziej podobał mi się sposób przeplatania opowieści. Książka ma kilka głównych historii, które łączą się z pobocznymi wątkami. Dzięki temu jesteśmy w stanie poznać historię każdego bohatera pojawiającego się w życiu kobiet oraz w prosty sposób połączyć wszystkie fakty i zrozumieć jak jedno doprowadziło do drugiego.
Jeśli chcecie poznać życie kobiet, które niejedno miały na sumieniu, to Kobiety mafii są lekturą dla was. Postacie zabiorą was do początków XX wieku i pokażą, że płeć słabsza nie ustępuje w żadnej kwestii mężczyźnie. Jej przedstawicielki potrafią być silne, przebiegłe i okrutne.

0 komentarze:

Prześlij komentarz