Podtrzymując wszechświat - Jennifer Niven


Autor: Jennifer Niven

Tytuł:  Podtrzymując wszechświat

Wydawnictwo: Bukowy Las

Data  wydania: 27 września 2017

Liczba stron: 408

ISBN9788380740716


Jennifer Niven swoją książką Wszystkie jasne miejsca została głosem dzieci czy młodzieży, których życie nie jest idealne. Pozwoliła im powiedzieć o swoich problemach i ich wysłuchała. Jest swego rodzaju opoką dla nieszczęśliwych ludzi. Pomijając to, że jest dobrym człowiekiem, który nie stwierdził, że jego rola skończyła się na napisaniu poruszającej książki, jest ona również genialnym autorem, który kolejny raz pokazał nam jak powinno pisać lektury dla ludzi młodych. 

O czym?
Wszystkim się wydaje, że dobrze znają Libby, dziewczynę kiedyś zwaną „najgrubszą nastolatką w Ameryce”. Nikt jednak nie zadaje sobie trudu, żeby dojrzeć cokolwiek poza jej wagą, poznać ją tak naprawdę. Po śmierci mamy Libby zajadała się w czterech ścianach swojego domu w towarzystwie załamanego ojca i własnego smutku. Teraz dziewczyna wraca do szkoły, jest gotowa na nowych przyjaciół, miłość, na wszystko, co życie ma jej do zaoferowania. Wszystkim się wydaje, że dobrze znają Jacka. Owszem, to popularny i lubiany uczeń, ale i osoba, która nauczyła się nie rzucać w oczy. Nikt nie zna wielkiego sekretu Jacka: chłopak nie rozpoznaje twarzy, nawet rodzeni bracia wyglądają dla niego jak obcy ludzie. Jack potrafi zaprojektować i zbudować niemal wszystko, ale nie jest w stanie zrozumieć, jak działają trybiki jego własnego mózgu. 

Co myślę?
Sięgając po książkę Podtrzymując wszechświat musimy być przygotowani na wiele wylanych łez oraz całkowitą rozpacz kiedy przewrócimy ostatnią stronę tej pozycji. Nie chodzi mi tutaj o wątek fabularny - jego końcówki nie mam zamiaru wam zdradzać. Chodzi o to, że kończąc czytać tę książkę, ciężko uwierzyć że to już musi być koniec. Książki Jennifer Niven nie mają zaskakujących zwrotów akcji czy dramatycznych scen. Są proste, skupiają się na uczuciach młodzieży i ich sposobie na przetrwanie młodzieńczych lat. Jednak ta prostota i próba zrozumienia najdalszych zakątków ludzkich umysłów i serc jest sposobem na zdobycie czytelnia, który nie tylko pozna treść dzieła, lecz także ją poczuje.
Autorka złożyła ze sobą dwa nietypowe przypadki życia. Swego czasu “najgrubsza nastolatka w Ameryce” poznaje chłopaka, który od szóstego roku życia zmaga się z prozopagnozją. Wydaje się, że tych dwoje mało co może połączyć, wręcz że powiązanie tych dwóch problemów ze sobą jest niefortunne. Sama sądziłam, że z takiej książki może wyjść raczej komedia, a nie poruszająca powieść young adult jakiej oczekiwałam po nazwisku na okładce. Jednak znów muszę przyznać się do błędu. Ten sposób na przedstawienie problemu otyłości i jej odbioru przez społeczeństwo, który dotyczy większości nas lub w jakiś sposób jest nam bliski, w połączeniu z dość nietypową chorobą jaką jest prozopagnozja, daje nam odczuć, że każdy problem jest tak samo ważny. Czy to schorzenie, które sprawia, że nie poznajemy własnych rodziców czy problem z otyłością, smutkiem, a nawet samotnością. Każda taka sytuacja ma taką samą wartość i nie powinno się oceniać na jej podstawie ludzkiego życia.
Treść Podtrzymując wszechświat pokazuje, że świat jest niesprawiedliwy i okrutny, jednak dopóki my sami będziemy go za takiego uważać. Zawsze będzie istniał ktoś, kto ma coś niepochlebnego do powiedzenia na twój temat. Cała sprawa tkwi w tym, jak sobie z taką osobą poradzisz.
Książka Jennifer Niven zdecydowanie spodoba się młodzieży w każdym wieku. Jest poruszająca, zabawna oraz przede wszystkim edukacyjna. Mamy też w niej romans i trochę typowych nastoletnich spraw, tak że z pewnością nie będziecie czuć, że czegoś w niej brakuje. Jest to też dobra lektura dla rodziców, ponieważ w rzetelny sposób pokazuje co dzieje się w nastoletnim sercu i umyśle. Niewielu autorów potrafi tak dobrze oddać charakter osób młodszych jak autorka.

0 komentarze:

Prześlij komentarz