Rycerze pożyczonego mroku - Dave Rudden



Tytuł:  Rycerze pożyczonego mroku

Wydawnictwo: Jaguar

Data  wydania: 27 września 2017

Liczba stron: 312

ISBN 9788376866178



Kiedy jesteśmy dziećmi łatwiej nam uwierzyć w magię. W świat ukryty w innym wymiarze, w którym są bogowie, kosmici czy czarodzieje. Daje to młodej osobie nadzieję, że nasz rzeczywisty świat nie jest taki przewidywalny i okrutny jak przedstawiają go w telewizji. Gdzieś tam przecież może czeka nasz list z Hogwartu, więc po co przejmować się szarą rzeczywistością?

O czym?
Denizen Hardwick nie wierzy w magię, aż pewnego dnia wpada w sidła potwora stworzonego z cieni, a potem na własne oczy widzi, jak ów potwór zostaje zniszczony przy użyciu słowa stworzonego ze słonecznego blasku. Takie przeżycie zmienia perspektywę. Teraz Denizen będzie miał okazję się przekonać, że poza światem, który zna, istnieje jeszcze jeden. Świat żyjącego mroku, gdzie czyha niewidzialny wróg. 

Co myślę?
Książka Rycerze pożyczonego mroku była dla mnie wielką niewiadomą. Wiedziałam, że to pozycja dla młodszej młodzieży, ale kto czasem nie lubi przeczytać czegoś innego niż zazwyczaj? Nie zwracając uwagi na opinie, zaczęłam ją czytać i przepadłam. Uczucie towarzyszące mi przy tej lekturze mogę śmiało porównać do odkrycia Harrego Pottera. Początkowe byłam zaintrygowana historią, jednak wystarczyło kilkanaście stron bym całkowicie zakochała się w postaciach i świecie stworzonym przez Dave'a Ruddena.
Denizen jest trzynastoletnim chłopcem. Wychował się w sierocińcu, więc na własnej skórze doświadczył jak życie może dopiec małemu chłopcu. Jednak jego inteligencja i poczucie humoru nie ucierpiały przez miejsce, w którym się wychował. Dorastanie bez rodziców wśród dzieci, które doświadczyły podobnego losu, tylko go umocniły.
Cała historia choć prosta, wypełniona jest emocjami oraz postaciami z krwi i kości. Książkę można uznać za przygodówkę w stylu Percy Jacksona, jednak ma ona o wiele więcej do zaoferowania niż prosta historia z demonami i rycerzami. Autor w błyskotliwy sposób do prostej historii dodał wiele wątków towarzyszącym dorastaniu dzieci. Związki rodzinne, siła przyjaźni czy odkrywania na czym polega życie. To i jeszcze więcej znajdziemy w Rycerzach pożyczonego mroku. Jednak spokojnie, to nie jest kolejna poważna historia, która bardziej się nadaje dla dwudziestopięcioletniej osoby, niż dzieciaka w wieku czternastu lat. Przede wszystkim to historia o walce ze złem, własną słabością i przecież na końcu zawsze czeka jakaś księżniczka do uratowania.
Jeśli lubicie błyskotliwe i zabawne historie, które pozwolą nawet dorosłej osobie na kilka godzin znów stać się dzieckiem, to jest to pozycja dla was. Pozwoli dzieciom i dorosłym jeszcze raz uwierzyć w magię i w to, że gdzieś tam czeka dla nas rola do wypełnienia, która może nie uratuje świata, ale na pewno będzie mieć wpływ na wiele istnień.

Lubicie książki w stylu Percy Jacksona? Jesteście zainteresowani pozycją Rycerze pożyczonego mroku? Jaka jest wasza ulubiona lektura z lat młodzieńczych?

0 komentarze:

Prześlij komentarz