Silmarillion - John Ronald Reuel Tolkien



Tytuł:  Silmarillion

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Data  wydania: 25 września 2017

Liczba stron: 482

ISBN 9788381160964



J. R. R. Tolkien to pisarz, który zapisał się w kartach historii. Stworzył dzieła wieczne, w których będą się zaczytywać nasze wnuki. Władca Pierścieni, Hobbit… Nawet jeśli czytelnikowi nie udało się zaznajomić z tymi pozycjami (są to najsławniejsze, ale nie jedyne książki w dorobku autora), to z pewnością zna stworzone przez niego historie chociażby z ich ekranizacji. Jednak wszystko ma gdzieś swój początek i choć nie w dosłownym znaczeniu, to Silmarillion można uznać jako wprowadzenie do tolkienowskiego świata.

O czym?
Niezbędna pozycja w biblioteczce każdego fana Tolkiena ‒ zbiór opowieści o Pierwszej Erze Świata, czyli Dawnych Dniach, poprzedzających epokę, w której rozgrywa się akcja Władcy Pierścieni. Opowiedziane w książce legendy i mity sięgają zamierzchłych czasów, gdy pierwszy Władca Ciemności przebywał w Śródziemiu, a elfy Wysokiego Rodu toczyły z nim wojnę, by odzyskać Silmarile, trzy „świetliste klejnoty”, w których przetrwało światło Dwóch Drzew Valinoru. Książkę wypełniają legendy o Ainurach, Valarach, upadku Númenoru i Pierścieniu Władzy. Razem składają się one na niepowtarzalny obraz dziejów Śródziemia ‒ od Muzyki Ainurów, z której zrodził się świat, aż do końca Trzeciej Ery, gdy powiernicy Pierścienia odpłynęli z Szarej Przystani…

Co myślę?
Nie jestem osobą, która uwielbia twórczość Tolkiena. Rozumiem, dlaczego jest on uważany za wielkiego pisarza. Wręcz przyznaję rację, że jego dzieła są wybitne. Jednak sama nigdy nie czerpałam wielkiej radości z czytania jego utworów. Spróbowałam jako nastolatka, po czym dałam kolejną szansę jako osoba dorosła. Stąd też moja opinia może nie zawierać odpowiednich pochwał, na które zasługuje dzieło Silmarillion.
Autor zaczął tworzyć Silmarillion jako 20 letni mężczyzna. Całe swoje życie tworzył historię, legendy i postacie, które dały życie światu w jego książkach. Choć śmierć przerwała proces tworzenia tego zbioru, to jego syn - Christopher, ułożył poszczególne części i stworzył spójną całość. Rozpoczęcie tytułowej treści książki poprzedza wyjaśnienie syna autora co kierowało nim przy podjęciu się zadania wydania Silmarilliona oraz list samego J. R. R. Tolkiena, w którym to możemy poznać historię towarzyszącą powstawania opowieści o Pierwszej Erze.
Słyszałam opinie, że jest to odpowiednia lektura wprowadzająca do świata tolkienowskiego. Uważam jednak, że więcej radości będzie czerpał z niej czytelnik, który miał okazję poznać inne książki autora. Powrót do początków świata, który już znamy i uwielbiamy. Rozszerzenie historii, które wcześniej były jedynie wspomniane. Przede wszystkim ogromny sentyment, ponieważ w treści znajdziemy wiele nawiązań do bohaterów i wydarzeń. To ponowne odkrycie tego co sprawia, że dzieła Tolkiena są uważane za wybitne.
Cała treść jest krótkimi opowiadaniami. Napisana jest w formie ciągłej, stąd ciężko uświadczyć w niej jeden przewodni wątek, który skłania czytelnika do dokładnego śledzenia wydarzeń. Jednak jak wspomniałam, autor pracował nad tymi historiami całe swoje życie. Zmieniał je, modyfikował. Chciał by można było uznać ich zbiór za swego rodzaju biblię. Nie posiadam odpowiedniego słownictwa by oddać jak wybitny jest język, którym posługuje się autor, jednak jest to coś co nawet dla mnie - osoby, która nie do końca rozumie fenomen tej historii - czymś niezwykłym i wybitnym.
Jeśli kochacie dzieła Tolkiena, to Silmarillion jest kolejną obowiązkową lekturą dla was. Zachwyca treścią i wydaniem. Twarda oprawa, ilustracje stworzone przez Teda Nasmitha oraz dbałość o szczegóły sprawiają, że warto zwrócić uwagę na tę książkę. Treść stawia tylko kropkę nad i. Nawet jeśli nie będziecie do końca przekonani czy ten zbiór opowieści jest dla was, to nie będziecie żałować zakupu tej książki.

0 komentarze:

Prześlij komentarz