Cel - Elle Kennedy



Tytuł: Cel

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Data wydania: 23 października 2017

Liczba stron: 426

ISBN9788381161718



Elle Kennedy jest autorką książek z gatunku New Adult. Od pierwszej części zafascynowało nas jej oryginalne podejście do książek, w których docelowo należy poruszyć z góry ustalone tematy. 23 października w Polsce miała miejsce premiera ostatniej części serii Off-Campus. Czy utrzymała poziom swoich poprzedniczek? Czy można uznać Cel jako dobre zwieńczenie interesującej serii?


 O czym? 
Głównymi bohaterami są Tucker - hokeista, który wśród przyjaciół ma łatkę słodkiego, matkującego im chłopca, oraz Sabrina - dziewczyna, której zachowanie sprawia, że nawet największy kobieciarz na kampusie, a zarazem współlokator Tuckera, uważa, że samo spoglądanie w jej stronę jest okropnym doświadczeniem. Jednak jakimś cudem ich drogi się splotły do takiego stopnia, że tego supła nie da się już rozplątać. 

 Co myśli Magda?
Zawiodłam się na tym tomie serii Off-Campus. Tak naprawdę nie byłam już zadowolona po przeczytaniu Podboju, który nieznacznie odstawał poziomem od swoich poprzedniczek, jednak ten tom był gwoździem do trumny. Elle Kennedy odeszła całkowicie od tego co tak uwielbiałam w jej książkach, czyli od stopniowego poznawania się. Cel jest dla mnie kolejną dość typową książką gatunku New Adult, która niczym się nie wyróżnia.
Pierwszym błędem autorki było uprzedzenie nas co może się wydarzyć w tym tomie. W Błędzie poznajemy już bohaterkę oraz główny wątek kolejnej części. Dla mnie czytanie książki, w której wiem co się wydarzy, nie sprawia mi żadnej przyjemności. Wiedziałam do czego doprowadzi mnie akcja książki i znając dość dobrze inne pozycje tego gatunku, mogłam spokojnie przewidzieć całą fabułę. W niektórych typach literatury takie zabiegi się sprawdzają, ale z pewnością nie miało prawa to zadziałać w tym tytule.
Do tego mamy tu już zmęczony schemat - miłość od pierwszego wejrzenia. Całą książkę czytamy o tym jak bohaterowie się kochają, ale są zbyt wystraszeni/niepewni by wyznać prawdę. Wisienką na torcie jest najbardziej irytujący typ głównej bohaterki, na jaki mogła postawić Elle Kennedy. Mądra piękność, która nie zna swojej wartości. Znam studentów prawa i uwierzcie mi - ktoś kto chce pracować w tym zawodzie nie może być zakompleksionym budyniem, który nie zna swojej wartości.
Jednym plusem książki Cel jest język autorki. Dialogi są zabawne i ciekawe, jednak nie uratuje to głupot, które są umieszczone w tekście. Nie jest to najgorsza książka jaką czytałam, jednak od tej autorki spodziewałam się o wiele więcej i dlatego teraz mój zawód jest jeszcze większy. Nie potrafię z ręką na sercu polecić tej pozycji, jednak pewnie wielu fanom literatury New Adult się spodoba.

Co myśli Natalia?
Pierwsza styczność z twórczością Elle Kennedy sprawiła, że w moich oczach autorom New Adult poprzeczka podniosła się aż po sufit. Sposób w jaki kreuje poszczególnych bohaterów i ich relacje z ludźmi z otoczenia sprawiły, że w pierwszym tomie serii Off-Campus znalazłam romans idealny. Z niecierpliwością czekałam na finał tej serii. A teraz czuję lekki niedosyt.
Czas wydarzeń w większości pokrywa się z tym z poprzedniego tomu, przez co niektórzy mogą czuć się znudzeni, no bo przecież wszystko już wiadomo. Zwłaszcza po rewelacji wyjawionej w kilku ostatnich wersach Podboju. Zostaliśmy zaciekawieni do tego stopnia, by rzucić wszystko i sięgnąć po kolejny tom, a tu bum - cofnięcie w czasie. Jednak ma to też dobrą stronę - poznajemy historię z punktu widzenia drugiej osoby i uzupełniają nam się luki w osi czasu. Do tego Elle Kennedy ma świetny styl pisania i mimo, że trzeci tom czytałam kilka miesięcy temu, a o większości wydarzeń już wiedziałam, to znów się wzruszyłam.
Niestety, ale tym razem zabrakło tego, za co uwielbiam twórczość Elle Kennedy. Choć w poprzednich częściach lubiłam postać uroczego Tuckera, to przy bliższym poznaniu okazuje się być miękką kluchą, która wchodzi pod pantofel twardej, a jednocześnie niepewnej siebie dziewczyny. Przez większość książki miałam ochotę wejść do tej historii i tej lasce przyłożyć. Jest to postać zbudowana na wykluczających siebie cechach i choć rozumiem, że jej charakter został tak ukształtowany przez nieciekawą przeszłość, to mimo wszystko nie potrafiłam zapałać do niej sympatią.
Może i moja opinia nie emanuje zachwytem, to nadal jest to dobre New Adult. Po prostu ta autorka przyzwyczaiła mnie do romansów, których poziom znacznie przewyższa większość książek z tego gatunku. Zakończenie tej serii nie zaspokoiło mnie w pełni i chętnie przeczytałabym jakąś nowelkę o losach bohaterów za kilka lat, ale niestety, na tę chwilę autorka czegoś takiego nie planuje. Za to będzie seria spin-off o młodszych hokeistach pojawiających się w Off-Campus i będę je czytać z nadzieją, że dowiem co się później działo w życiu byłych członków drużyny!

0 komentarze:

Prześlij komentarz