Kontrakt - Vladimir Volkoff


Autor: Vladimir Volkoff

Tytuł: Kontrakt

Wydawnictwo: Dębogóra

Data wydania: rok 2009

Liczba stron: 226

ISBN9788361374596


Zemsta dla wielu ludzi często staje się celem, wręcz misją życiową. Człowiek nie spocznie dopóki się nie zemści. Nie zazna spokoju, gdy osoba która zalazła mu za skórę nie będzie cierpieć. Często opiera się ona na misternym planie, wymagającym dużych poświęceń ale jej smak to zdecydowanie napój bogów. 

- Zaprosiłem Pana - rzekł Manr - żeby prosić o wyświadczenie przysługi.
- Dla Pana wszystko - odparł Serge.
- O proszę, to się nazywa konstruktywne podejście.
- Chciałbym… jak to powiedzieć?... Może najlepiej powiem wprost… Chciałbym, żeby pomógł mi Pan pozbyć się żony. 

Marie doznała w przeszłości wielkiej krzywdy z rąk pewnego mężczyzny. Teraz liczy się się dla niej tylko zemsta. Spotyka go ponownie, facet jej nie rozpoznaje. Wychodzi za niego za mąż by zrealizować swój misterny plan zemsty. Nie wie jednak, że Maur ponownie planuje ją skrzywdzić. W tym celu wynajmuje płatnego mordercę. W tym momencie rozpoczyna się niebezpieczna gra na życie i śmierć. Które z małżonków będzie będzie oprawcą, a które kozłem ofiarnym? Na to pytanie uzyskacie odpowiedź w powieści Vladimira Volkoffa Kontrakt

Pierwsze co rzuca się w oczy, to styl pisania autora. Czytałam jego inne książki m. in. Montaż, język i styl pozostawiał tam wiele do życzenia.Tutaj widzę radykalną zmianę i jestem pozytywnie zaskoczona. Autor dozuje nam informacje i cały czas pozostawia niedosyt. Jest to powieść bardzo nieprzewidywalna i trzymająca w napięciu. Opisy i dialogi są bardzo oszczędne, co potęguje niezaspokojenie i niepewność, które z każdą stroną rosną. Czytelnik nie jest w stanie oderwać się od książki. Postaci są interesujące a zarazem tajemnicze. Za każdym razem gdy wydaje się, że już ich dogłębnie poznaliśmy, to za chwilę zmieniamy zdanie. Volkoff powoli ujawnia ich oblicza i tajemnice. Robi to w momentach, w których czytelnik zupełnie się tego nie spodziewa. Książka ma specyficzny układ - rozpoczyna się końcem, a kończy początkiem. Mowa tu oczywiście o chronologii rozdziałów. Zabieg ten w przypadku tej powieści sprawdził się idealnie, do ostatniej strony nie jesteśmy pewni zakończenia. 

Zdecydowanie jedna z najlepszych książek sensacyjnych jakie czytałam. Fantastyczna fabuła, bohaterowie oraz język. Powieść idealnie dopracowana. Taki szwajcarski zegarek, ponieważ każdy szczegół jest istotny i zarazem dopieszczony. Czytelniczy rollercoaster. Dawno nie czytałam tak nieprzewidywalnej książki. Jedno jest pewne - rzucam wszystko i zaczynam czytać kolejną książkę Volkoffa.

0 komentarze:

Prześlij komentarz