Wszechświaty - Leonardo Patrignani


Autor: Leonardo Patrignani

Tytuł:  Wszechświaty

Wydawnictwo: Dreams

Data wydania: 20 sierpnia 2013

Liczba stron: 272

ISBN9788363579296


Teoria wieloświatów pojawia się nie tylko w literaturze i kinematografii, lecz również w sferze naukowej. Od lat zastanawiamy się czy rzeczywistość w której żyjemy jest jedyną wariacją świata. Co jeśli w tym samym czasie i przestrzeni kryje się inny wymiar? Odbicie naszego życia, w którym ktoś w pewnym momencie podjął inną decyzję, co sprawiło że cały bieg historii się zmienił. Przedstawienie tego tematu ujęło mnie w wykonaniu Terrego Pratchetta i Stephena Baxtera w serii Długa Ziemia, jednak Leonardo Patrignani przedstawił mi kompletnie inny pomysł ukazania tego zjawiska i sprawił, że książka Wszechświaty trafiła na listę moich ulubionych pozycji. 

O czym?
Według teorii wieloświatów, istnieje nieskończona liczba światów, jak i nieskończone są możliwości naszego w nich istnienia. Przypuszcza się, że te rzeczywistości nie komunikują się wzajemnie. Alex mieszka w Mediolanie, a Jenny w Melbourne. Cienka nić od zawsze wiąże losy tych dwojga – telepatyczne rozmowy, które odbywają bez uprzedzenia, w stanie nieświadomości. Aż do chwili, gdy zdecydują się na spotkanie i odkrycie prawdy, która całkowicie zmieni ich egzystencję, niszcząc wszelkie pewniki świata, w którym żyją. 

Co myślę?
Największą zaletą historii stworzonej przez Patrignaniego jest jej prostota. Do teorii wieloświatów można podejść z wielu stron. Sprawia to, że temat jest niezwykle skomplikowany. Autor jednak bardzo uprościł aspekt naukowy towarzyszący temu zjawisku, więc odbiór książki będzie łatwy dla osób, które wcześniej nie miały styczności z tym tematem. Jednak z drugiej strony jest opisane to na tyle ciekawie i oryginalnie, że ci, którzy spotkali się wcześniej z tą teorią, nie będą znudzeni zaczytując się w książkę Wszechświaty.
Wracając do aspektu naukowego tej powieści, zauroczył mnie fakt, że autor w ukazaniu osób, które komunikują się ze sobą telepatycznie, nie postawił na łatwe wyjście - magię. Doceniam to, że w tym abstrakcyjnym podejściu do świata szukał logiki i czegoś, co można wytłumaczyć w inny sposób niż nadprzyrodzona moc czy jakiś demon. Warto wspomnieć, że w akcji, która w głównej mierze skupia się na Alexie i Jenny, jest poboczna postać, bardzo kluczowa dla całej fabuły - Marco. Jest to przyjaciel Alexa, który wyjątkowo dobrze zna się na komputerach oraz innych naukowych kwestiach. Swoimi radami i sugestiami pcha do przodu całą akcję. Sprawia to, że jest ona bardziej dynamiczna, a przede wszystkim czyny głównych bohaterów mają w naszym mniemaniu więcej sensu.
Sam Alex i Jenny są zwykłymi nastolatkami, którym przydarzyła się niezwykła rzecz. Dzięki temu, że nie są skonstruowani jako superbohaterzy od razu zdobywają sympatię czytelnika i z przyjemnością oraz zapartym tchem śledzi się ich losy. Pojawia się między nimi uczucie, jednak nie jest to głównym wątkiem powieści. Zostało to opisane w sposób pasujący do ich wieku, jako uczucie świeże, dopiero rozwijające się.
Cała książka jest niezwykle wciągająca. Od pierwszych stron sprawia, że jesteśmy ciekawi odpowiedzi na pytania, które dręczą głównych bohaterów i z czasem pojawiają się miedzy wersami. Leonardo Patignani doskonale buduje napięcie i dawkuje nam odpowiedzi, przez co nie możemy się oderwać od tej pozycji. Jest to literatura młodzieżowa, jednak na zdecydowanie wysokim poziomie. Odejście od elementów fantasy i postawienie przy tak magicznym temacie na naukę było strzałem w dziesiątkę.

0 komentarze:

Prześlij komentarz