Sire - Jean Raspail



Autor: Jean Raspail

Tytuł: Sire

Wydawnictwo: Dębogóra

Data wydania: rok 2006

Liczba stron: 258



Po moim  maratonie z książkami Vladimira Volkoffa, który zakończył się wielką miłością do tegoż autora, postanowiłam sięgnąć po kolejnych flagowych autorów wydawnictwa Dębogóra. Tym razem postawiłam na Sire, nową powieść Jeana Raspail. Długo się nie zastanawiałam, ponieważ jego Pierścień Rybaka i Obóz Świętych to jedne z najlepszych książek jakie kiedykolwiek czytałam. Do tego opis, który aż krzyczy do mnie To Twoja bajka!
Nowa powieść autora Pierścienia rybaka przenosi czytelnika w świat współczesnych rycerzy Okrągłego Stołu. Akcja rozgrywa się u progu XXI wieku, kiedy na pozór nikt już nie traktuje poważnie idei monarchii, a pomysł osadzenia na tronie potomka dawnych królów wydaje się równie egzotyczny, co śmieszny. W rzeczywistości nie wszyscy tak uważają, a w szeregach tajnej policji zlaicyzowanej republiki daje się wyczuć dziwny niepokój...Tej nocy, kiedy osiemnastoletni Filip de Bourbon dociera do katedry w Reims, w której przez wiele stuleci koronowano francuskich monarchów, nie zmruży oka wiele osób. Ani pogrążony w modlitwie Ojciec Święty, ani kardynał przybyły ze szkockiej wyspy Iona, ani pewien zakonnik z Domu Św. Atanazego, siedziby tajnych służb Watykanu, ani francuski minister spraw wewnętrznych, ani fanatyczny komisarz policji. Nie wszyscy tę noc przeżyją…
Pierwsze co rzuca się w oczy po przeczytaniu kilkunastu stron, to budowa tej powieści.  Raspail opowiada dwie historie stosując przy tym różne techniki narracji. Pierwsza opowieść to czasy rewolucji francuskiej i zachwianie monarchii. Druga to współczesność, a konkretnie wiek XX, próba odbudowy, a nawet można powiedzieć wskrzeszenia, monarchii, kiedy to młody Filip postanawia zostać królem Francji. Autor  kładzie  nacisk na relacje na linii ojciec -  syn. To ojciec przekazuje synowi wskazówki  na to jak być dobrym królem, uczy go obowiązków wynikających z piastowania tej funkcji. Właśnie za pomocą ojca Filipa, ojca który nie miał tyle wytrwałości by walczyć o monarchię, uczy czytelnika i samego Filipa czym tak naprawdę monarchia jest. Co charakteryzuje ten ustrój, jaka jest jego istota.
Nigdy nie sądziłam, że to powiem, ale zachwyciły mnie opisy w tej książce. Zazwyczaj mnie nudzą i  wydaje mi się, że jak pisarz je wplata kiedy nie wie co napisać i musi czymś zapełnić kilka stron. Nie tym razem. Nigdy nie czytałam tak ciekawie i inteligentnie napisanych opisów. Podoba mi się też język, mimo że temat i historia opisana przez Raspaila jest poważna, trudna i autor mógłby chwalić się swoimi umiejętnościami lingwistycznymi, to postawił na prostotę. Dzięki temu książka jest przyjemna w odbiorze.   
Nie jest to książka po którą sięgniesz po ciężkim dniu. Jest zbyt ciężka i trudna. Wymaga skupienia, bo jeśli na chwilę stracisz czujność, to później będzie Ci czegoś brakować w układance. Nie jest to też lektura dla wszystkich. Interesuję się otaczającym nas światem, władzą, historią ustrojów i religiami, nigdy nie idę na łatwiznę i wybieram inteligentne książki z przesłaniem, które powodują refleksję. Jeśli powyższe stwierdzenie w jakimkolwiek stopniu opisuje Ciebie, to powinieneś sięgnąć po tę pozycję.

0 komentarze:

Prześlij komentarz