Werbunek - Vladimir Volkoff



Autor: Vladimir Volkoff

Tytuł: Werbunek

Wydawnictwo: Dębogóra

Data wydania: rok 2007

Liczba stron: 458



Od kilku tygodni czytam tylko Volkocha. Zaczęłam od “Kontraktu” i jak na razie nie mogę się zatrzymać. Muszę przyznać, że z każdą kolejną książką, rozdziałem, stroną moja miłość do tego autora rośnie. Jestem zachwycona jego inteligencją, wiedzą, dokładnością, spojrzeniem na świat oraz szacunkiem do czytelnika. W związku z powyższym z wielkimi oczekiwaniami sięgnęłam po kolejną pozycję. Cóż… Nie zawiodłam się. Jest jeszcze lepsza niż poprzednie.

“Werbunek” to powieść sensacyjna, po której wydaniu nastąpiła sensacja, bowiem Volkoff został oskarżony o plagiat. Można by powiedzieć nic nowego, przecież dziś to powszechne zjawisko. Teoretycznie tak, ale Vladimira nie oskarżył o to inny pisarz tylko agent  francuskiego wywiadu. Dlaczego? Zaplanował podobną operację do tej opisanej w książce. Akcja rozgrywa się w Paryżu w latach 70. Młody porucznik Wolski - pracownik francuskiego wywiadu - wpada na trop sowieckiego szpiega, majora Popowa. Rozpoczyna operację, od której zależy jego przyszła kariera. Jego być lub nie być. Postanawia przewerbować Popowa…

Pierwsze co rzuca się w oczy, to fabuła. Inteligentna, pełna smaczków, dopracowana pod każdym względem. Po raz kolejny widać, że Volkoff tę książkę przemyślał. Ważny jest tutaj każdy najdrobniejszy szczegół. Widać, że tajniki wywiadów autor zna od kuchni i zdecydowanie jest to jego konik. Postaci są wyraziste, akcja mimo szybkiego tempa sprawia, że my zwalniamy i zaczynamy myśleć. Refleksja - to powinien być podtytuł tej książki. Po raz kolejny Volkoff próbuje otworzyć nam oczy na wiele spraw. Między innymi na to,że świat to teatr. Autor w jasny i czytelny ale nie narzucający zdania sposób pokazuje, że jesteśmy za bardzo zapatrzeni na scenę. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, co dzieje się za kulisami. Pozwalamy sobą manipulować. Wierzymy w rzetelność służb, w prawo do sprawiedliwego osądu, a tak naprawdę bardzo często nasze wyobrażenia nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Jesteśmy marionetkami w rękach małej grupy aktorów. Ale możemy się obudzić i stanąć za sterami...

To zdecydowanie jedna z najlepszych książek sensacyjnych jakie czytałam. Bardzo prosty i płynny język. Tę pozycję czyta się bardzo szybko, a przekaz zostaje w głowie na długo. Volkoff za pomocą  Werbunku krzyczy nie bądź pionkiem!  Szachy mają sens, gdy grają w nie dwie osoby. Nie bądź więc biernym graczem i wykonaj ruch.

0 komentarze:

Prześlij komentarz