Wiedźma z lustra - Maggie Stiefvater




Autor: Maggie Stiefvater

Tytuł: Wiedźma z lustra

Wydawnictwo: Uroboros

Data wydania: 3 lutego 2016 r.

Liczba stron: 448


Wydawnictwo Uroboros ma dobrą rękę do wydawania serii książek. Zresztą nie tylko do serii, mam wrażenie że każda lektura, po którą sięgnęłam, wydana przez owe wydawnictwo była genialna. Nie dziw więc, że dzieła autorstwa Maggie Stiefvater uwielbiam i zaraz wam opowiem jak bardzo.

Blue Sargent dorasta w domu pełnym kobiet, z których każda jest jasnowidzką, medium lub wróżką. Nie bardzo umie odnaleźć się w towarzystwie przeciętnych nastolatków. Jednak jej przyjaciele – uczniowie elitarnej męskiej szkoły Aglionby – z pewnością nie są przeciętni: Noah Czerny – duch zamordowanego przed laty chłopaka; Ronan Lynch, który potrafi wyjmować przedmioty ze swoich snów; Adam Parrish – zamknięty w sobie, obdarzony magicznymi zdolnościami. I wreszcie Gansey – lider całej grupy, który budzi w niej uczucia, o jakie by się nie podejrzewała…

W poprzednim tomie poznaliśmy bliżej Ronana i jego magiczne umiejętności. Zagrożenie oddaliło się od bohaterów, jednak na horyzoncie pojawił się nowy nauczyciel łaciny, który zdaje się coś ukrywać. Jednak to nie wszystko z czym nasi ulubieni bohaterowie muszą się zmierzyć w tej części przygód.
Ten tom wraca do początkowej ścieżki, czyli poszukiwania Glendowera. Każdy z bohaterów ma swoją ważna rolę do wypełnienia i wątki, które powoli zmierzają do punktu kulminacyjnego. Autorka poświęca ogromną uwagę wykreowanym przez siebie postaciom. W każdym tomie widzimy zmiany, które w nich zachodzą i relacje, które powstają podczas skrywania wspólnego sekretu.
Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że akcja w Wiedźmie z lustra jest wstrzymana, jednak myślę, że po poprzednich tomach potrzebujemy czasu by trochę lepiej zrozumieć świat, o którym czytamy, oraz bohaterów, których życie już przed wspólnym spotkaniem było niezwykłe. Dzięki temu zabiegowi zatrzymujemy się w pewien sposób w czasie i mamy szansę zrozumieć to z czym zmagają się główni bohaterowie, a także jakie konsekwencje niosą ze sobą przeszłe oraz przyszłe wydarzenia.
Dla mnie największą zaletą serii stworzonej przez Maggie Stiefvater są bohaterowie, więc cieszę się, że poświęcono im jeszcze większą uwagę. Uważam, że taki spokojniejszy tom (choć jednocześnie trochę bardziej mroczny) odpowiednio przygotowuje do finału historii i rozwiązania zagadki Glendowera.

0 komentarze:

Prześlij komentarz