Dziesięć poniżej zera - Whitney Barbetti


Autor: Whitney Barbetti

Tytuł: Dziesięć poniżej zera

Wydawnictwo: NieZwykłe

Data wydania: 28 marca 2018

Liczba stron: 303

ISBN9788378896005


Odkryłam sposób na kaca czytelniczego! Jeśli jesteście w dołku i od wielu dni czy tygodni nie możecie znaleźć tytułu, która pomógłby wam w tej trudnej sytuacji - przeczytajcie książkę Wydawnictwa NieZwykłego. Mnie wystarczyło kilka stron i całkowicie przepadłam. Dziesięć poniżej zera autorstwa Whitney Barbetti jest typem literatury, który lubię najbardziej - książką z gatunku New Adult z przemyślaną i niebanalną fabułą oraz bohaterami, w których zakochujemy się od pierwszego rozdziału.
 – Tutaj – powiedział, naciskając nieco powyżej mojego serca – tutaj masz dziesięć poniżej zera. I jesteś bliższa śmierci niż ja”.
Nazywam się Parker. Moje ciało jest oszpecone bliznami, pamiątkami ataku, którego nie pamiętam. I nie chcę pamiętać. Wolę obserwować życie, niż go doświadczać. Ludzie dookoła śmieją się, całują, rozmawiają – a ja jestem sama, w kącie, obserwując, jak żyją. Nie zależy mi na nikim i niczym. Czuję tylko jedną emocję. To irytacja. I czuję ją bardzo często.
Jeden SMS wysłany pod niewłaściwy numer okazał się moją zgubą.
Ma na imię Everett i jest wrednym, natrętnym, aroganckim facetem, który narusza moją osobistą przestrzeń. A co najgorsze: sprawia, że znów coś czuję.
Zawsze jest ubrany na czarno, jak gdyby wybierał się na pogrzeb. Pewnie dlatego, że tak jest. Everett umiera. Z tego powodu chce spędzić ostatnie chwile swojego życia żyjąc, naprawdę żyjąc. I zmusza mnie do tego samego. Abym zmierzyła się z demonami, które zdusiłam głęboko w sobie. Rani mnie, pomaga mi, uzupełnia mnie. Umiera.
Czuję się w obowiązku, żeby was ostrzec. Dziesięć poniżej zera sprawi, że będziecie płakać ze smutku i żalu. Łzy z waszych oczu popłyną również podczas śmiechu, ponieważ ironicznych żartów i przytyków Parker i Everetta nie można zignorować. Jednak do tego musicie dodać całą gamę przeróżnych emocji, które odczuwa się podczas lektury. To jedna z tych książek, która zmusza was do zaangażowania się. Sprawia, że od pierwszych stron przywiązujecie się do bohaterów co powoduje, że bardzo osobiście odbieracie ich czyny czy słowa. Do tego nie można zignorować mrocznej przeszłości i przyszłości naszych głównych postaci. Wisi ona nad nami jak chmura gradowa, która tylko czeka by zebrać swoje żniwo.
Swego czasu tytułu o podobnym charakterze były bardzo popularne w Polsce. Możemy sobie przypomnieć twórczość Tammary Webber czy K. A. Tucker. Chociaż ten tytuł najlepiej przyrównać do Na krawędzi nigdy J. A. Radmerski, ponieważ chwilami ciężko nie poczuć inspiracji tą książką przy napisaniu Dziesięć poniżej zera. Jednak zastąpiły je płytkie pozycje New Adult, które skupiają się tylko na powierzchowności i nie wymagają od czytelnika żadnego zaangażowania się. Sama dałam się omamić tym co oferuje mi rynek wydawniczy, jednak Wydawnictwo NieZwykłe dość skutecznie przypomniało mi, że jest coś poza tym.
Jednak mimo, że naprawdę spędziłam miło czas przy czytaniu Dziesięć poniżej zera to nie mogę być obojętna na wady tej pozycji. Zaczynając od samego wydania, które zawiera błędy, literówki i nawet jedno ucięte zdanie, do kreacji bohaterów. Z tego co widziałam to jedna z pierwszych (jak nie pierwsza) książek autorki, więc w moich oczach to są błędy debiutu. Choć zastrzeżeń do Parkera i Everetta raczej nie mam, tak postacie drugoplanowe zostały spłycone do imion i jednej cechy. Sprawiło to, że niektóre wątki przestają mieć sens oraz uwypukliło to błędy sytuacyjne. Dialogi pomiędzy bohaterami (drugoplanowymi i głównymi) były po prostu głupie. Ciężko mi znaleźć inne określenie, bo nie miały one nic wspólnego z rzeczywistą rozmową dwóch ludzi.

Dziesięć poniżej zera uratowało mi życie, jednak mimo wszystko to nadal gatunek New Adult i debiut zawierający błędy. Żeby naprawdę czerpać przyjemność z tej pozycji należy o tym pamiętać, ponieważ nastawienie się na cudowną historię beż żadnych skaz, może sprawić, że nie docenicie pozytywnych aspektów tej lektury.

0 komentarze:

Prześlij komentarz