Amerikanskij szpion. Największa kompromitacja KGB - John Barron


Autor: John Barron

Tytuł: Amerikanskij szpion. Największa kompromitacja KGB

Wydawnictwo: Bellona

Data wydania: 8 marca 2018

Liczba stron: 472

ISBN9788311152977


Zaczynając swoją przygodę z literaturą faktu zdecydowałam się na wydarzenia, którymi w jakiś stopniu interesowałam się wcześniej. Amerikanskij szpion. Największa kompromitacja KGB zapowiadało się na książkę, która swoją tematyką bardziej przypomina utwór szpiegowski. Nie pomyliłam się w swoich przypuszczeniach. Lektura Johna Barrona nie dość, że opisuje relację ZSRR i USA, to do tego pozbawiona jest nudnej, bezosobowej formy, której tak się obawiałam.
Amerikanskij szpion odsłania jedną z najpilniej strzeżonych tajemnic zimnej wojny: przez dwadzieścia lat za wysokimi murami Kremla działał amerykański szpieg. Występując jako działacz Komunistycznej Partii Stanów Zjednoczonych, jej "minister spraw zagranicznych", zdobył całkowite zaufanie przywódców sowieckich, którzy informowali go o najtajniejszych sprawach i zwierzali mu się ze swoich myśli i obaw. Sam sekretarz generalny partii Leonid Breżniew lubił go i uważał za przyjaciela. Dzięki ofiarności Morrisa Childsa, który stale narażał się na śmiertelne niebezpieczeństwo, Amerykanie znali wewnętrzne słabości sowieckiego imperium, co ułatwiło im zwycięstwo w zimnej wojnie.
W książce Amerikanskij szpion. Największa kompromitacja KGB przedstawiono historię Morissa i Jacka Childsa. Jednak, jako że operacja w której brali udział trwała wiele lat, to nie mogła ominąć ich bliskich. Mężczyźni przez lata narażali siebie i swoje rodziny dla ojczyzny. Stąd nie dziwi mnie, że John Barrow uznał, że świat powinien poznać tych niezwykłych ludzi, o czym też wspomina na początku swojej książki.
Forma utworu jest dość niezwykła. Autor pokusił się na rekonstrukcję zdarzeń i dialogów, więc cała fabuła jest utrzymana w stylu książki szpiegowskiej. Oczywiście taki zabieg ma też drugą stronę medalu - cała historia została przedstawiona z perspektywy autora, która narzuca czytelnikowi swoje wrażenia i odczucia. Choć w większości książki nie jest to zbyt odczuwalne, to niestety w kilku fragmentach opisujących Morrisa czuję, że autor zbyt mocno próbuje nakłonić nas do podziwu i uznania jego zasług, w momencie kiedy dialog pojawiający się wcześniej przedstawia go w dość niepochlebnym świetle. Miał na to wpływ fakt, że poznał wiele ludzi, którzy brali udział w operacji i na podstawie ich relacji starał się przekazać wszystko czego się dowiedział. W ten sposób nie dziwi mnie, że wyrobił sobie zdanie na temat przedstawionej tu całości, jednak zabrakło tej nutki obiektywizmu.
Całą lekturę czyta się bardzo szybko. Historia przedstawiona jest z różnych punktów widzenia, więc może poznać wydarzenia z perspektywy Morrisa, Jacka czy agentów FBI. Wszystko okraszone jest przypisami opisującymi wydarzenia, co sprawia, że czytelnik nie gubi się w sowieckich intrygach i planach. Pokazane zostały też faktyczne działania na podstawie raportów z misji, stąd całe zasługi Childsów to nie tylko słowa, jednak potwierdzone fakty.
Czytając książki o ludziach, którzy poświęcili tak wiele byśmy mogli żyć w świecie jaki znamy, zawsze sprawiają, że czytelnik zastanawia się nad swoim oddaniem dla ojczyzny. Czy potrafilibyśmy zająć miejsce Jacka i Morrisa? Ryzykować życie, spotykając czarne charaktery współczesnej historii? Myślę, że oprócz opowiedzenia losów bohaterów kraju, ta książka powinna nas skłonić do wielu przemyśleń. Dzisiejsze kino stworzyło wizję bohatera, który może czynić dobro jedynie za pomocą broni palnej i supermocy, jednak zapominamy, że najważniejsze walki historii odbywały się na spotkaniach wielkich polityków i w rozmowach z nimi w prywatnych gabinetach.

0 komentarze:

Prześlij komentarz