Player One - Ernest Cline


Autor: Ernest Cline

Tytuł: Player One

Wydawnictwo: Feeria Young | (Amber)

Data wydania: 4 kwietnia 2018 | (22 maja 2012)

Liczba stron: 504

ISBN9788372297242


Teoretycznie każda książka ma swoją premierę tylko raz. W praktyce, ekranizacja powieści sprawia, że ta wydaje się nowością na półkach w księgarniach. Obowiązkowo z nową okładką, która jest odpowiednikiem filmowego plakatu, oraz niemożliwymi do przegapienia informacjami, kto to nie brał udziału przy ekranizacji, albo jakim hitem się okaże. Właśnie taki los spotkał Player One Ernesta Cline’a z czego bardzo się cieszę!
Od dawna chciałam przeczytać tę książkę, ale przeszkadzał mi fakt, że w Polsce wydano ją sześć lat temu i nie mogłam jej nigdzie znaleźć. Dzięki ekranizacji znowu zrobiło się o niej głośno, a wydawnictwo Feeria Young postanowiło przygarnąć ten tytuł pod swoje skrzydła. Bałam się, że przez kilkanaście miesięcy oczekiwania na wznowienie druku sprawią, że zawieszę poprzeczkę zbyt wysoko, ale na szczęście moje obawy okazały się niesłuszne.
Jest rok 2045, a cały świat oszalał na punkcie lat ‘80. Wszystko to przez śmierć Jamesa Holliday’a, który stworzył OASIS - wirtualną rzeczywistość, pozwalającą oderwać się od ponurej codzienności, gdzie brakuje wszystkiego. Holliday był wielkim fanem lat ‘80, które przypadły na lata jego wczesnej młodości. Był też samotnikiem i umarł nie mając spadkobiercy, stąd też w swojej grze ukrył “Wielkanocne jajo” (Easter Egg). Osoba, która jako pierwsza je odnajdzie, odziedziczy miliardy oraz kontrolę nad grą. Właśnie z tego powodu ludzkość czyta, słucha i ogląda wszystko, co lubił Holliday licząc, że to doprowadzi ich do kluczy, które przybliżą ich do odnalezienia Wielkanocnego jaja.
Głównym bohaterem jest Wade - nastolatek, który więcej życia spełnił w wirtualnym świecie niż rzeczywistości. Za cel postawił sobie odnalezienie Wielkanocnego jaja. Gdy przez lata coraz więcej osób odpuszczało sobie poszukiwania, ten nigdy nie wątpił w to, że jego marzenie kiedyś się spełni. No i w końcu to się stało. Wade odkrył położenie pierwszego z trzech kluczy, wymaganych do odnalezienia Jaja. Czym ściąga na siebie uwagę korporacji, która jest w stanie zabić, aby przejąć OASIS na własność i ją skomercjalizować…
To jest świetna pozycja dla geeków i fanów lat ‘80! Tutaj niemal wszyscy grają w pierwsze gry na konsole czy na automatach. Potrafią nie tylko wymienić obsady filmów, ale też recytować wszystkie dialogi. Po usłyszeniu kilku słów, dopasują je do piosenki, albumy i wykonawcy, a później wymienią też całą playlistę czy dyskografię. Jeśli kiedykolwiek myślałeś, że masz bzika na punkcie jakiegoś filmu, aktora czy piosenkarza - ta książka pokaże, że nie jest z tobą aż tak źle. Jednocześnie wraz z bohaterami możesz rozszyfrowywać zagadki, czy wspominać jak samemu się grało w Pacmana lub zachwycało oglądając Powrót do przyszłości.
Sam pomysł na fabułę jest niesamowity. Uwielbiam różne “smaczki” ukryte w książkach czy serialach, tak więc i tutaj byłam zachwycona. W końcu cały Player One się z nich składa. Aż strach pomyśleć pod jak wielkim wrażeniem bym była, gdybym rozumiała więcej niż 40% nawiązań do kultury sprzed kilku dziesięcioleci. Trochę trudno mi sobie wyobrazić fakt, że pierwsza zagadka nie została rozwiązana przez tyle lat, ale to jedyny minus tej książki.
Bohaterowie są bardzo realistyczni. Choć przez większość czasu mamy styczność tylko z awatarami w wirtualnej rzeczywistości, to łatwo się z nimi zżyć. Tutaj pojawia się kwestia będąca problemem już w naszych czasach - nie można wierzyć wszystkiemu, co jakiś nieznajomy pisze ci w internecie. W symulacji każdy chce zostać swoim idealnym wyobrażeniem, przez co możemy być zszokowani, gdy odkryjemy czyjąś prawdziwą tożsamość. Mimo to nasi bohaterowie nie są bez wad. Oczywiście, jak na młodzieżówkę przystało, jest też wątek miłosny, ale i on pokazuje nam jak bardzo technologia zaczyna mieć wpływ na nasze uczucia. Choć Wade spędził większość życia w sieci, nie oznacza to, że ma on wypaczone spojrzenie na świat, w którym funkcjonuje. Jest świadomy rzeczywistych i wirtualnych zagrożeń, jakie mogą go spotkać.
Podsumowując, Player One jest idealną pozycją dla geeków, zwłaszcza tych zachwyconych starymi grami RPG, tymi na konsolę czy automaty. Dodatkowo jeśli lubisz filmy czy seriale z lat ‘80, to nie możesz przejść obok tego tytułu obojętnie. Niestety, ale jeśli nie przepadasz za wirtualną rzeczywistością, to możesz się męczyć czytając tę powieść. Mimo tego, polecam spróbować poznać ten świat, choćby ze względu na dystopiczną wizję egzystencji, do której niestety zmierzamy.

0 komentarze:

Prześlij komentarz